Witajcie Dziewczęta!
Zdarzyło się to, czego obawiałyśmy się przy zakładaniu tego bloga.
Przez zbyt częste zmienianie szamponu jedna z nas dostała łupieżu - Monika z kręconymi włosami.
Monika się nawet tego spodziewała, gdyż zdawała sobie sprawę, że ma wrażliwą skórę głowy, ale czego się nie robi dla dobra nauki, prawda??:)
Nie ma czym się przejmować, gdyż na łupież znamy świetny sposób - NIZORAL.
Zdarzyło nam się spotkać wiele różnych opinii na temat tego kosmetyku, ale po wielu doświadczeniach spokojnie możemy polecić Wam ten szampon, jeśli zmagacie się z okropnym łupieżem.
Monice wystarcza jedna saszetka tego szamponu, aby skutecznie pozbyć się choroby skóry głowy.
Nizoral jest z tego względu praktyczny, że nie trzeba kupować dużej butelki (cena ok20-30zł w zależności od pojemności - 60-100ml), ponieważ są w sprzedaży dostępne małe saszetki (6ml - ok 2,5zł).
Szampon ma zabawny mocny różowy kolor, słabo się pieni, więc trochę to trwa zanim rozprowadzi się go na głowie, ale jest naprawdę skuteczny. Zapach też nie jest taki zły, choć różami nie pachnie, nie oszukujmy się :P
Madzia do tej pory łupieżu nie miała, ale na pewno jeśli zdarzy jej się taki wypadek, nie pominie okazji, aby sama przekonać się o super działaniu Nizoralu.
Także jest NIZORAL, nie ma łupieżu!!!:)
Do boju Dziewczęta!
Pozdrawiamy,
M&M