Witajcie po raz kolejny!:)
Jak nastroje po Świętach?? Znalazłyście pod choinką coś, o
czym zawsze marzyłyście?? Mamy nadzieję, że tak J
Dziś chciałybyśmy opisać Wam działanie kolejnego polskiego
produktu, mianowicie Rzepy Joanny (przyznaję,
że dopiero teraz zauważyłyśmy, że to kolejny produkt JoannyJ ).
Podobno już nasze babcie stosowały wcierki z rzepy jako że
jest to witaminowa bomba dla włosa, czy też tak uważacie?? Przyznaję się
(Monika), że już w dzieciństwie na samym początku przygody z kosmetykami do
włosów próbowałam szamponów z czarnej
rzepy jako tych najskuteczniejszych przeciw wypadaniu.
Hmm, jedyne co pamiętam z tamtych czasów, to szorstkie włosy
trudne do rozczesania oraz bardzo nieprzyjemny zapach. Postanowiłyśmy z Magdą
przekonać się, czy coś się zmieniło od tamtej poryJ
Rzepę Joanny zakupiła nam moja Mama jako wsparcie dla naszej
przygody z tym blogiem już jakiś czas temu, dlatego też nie mogłybyśmy nie opisać
efektówJ
Dokładnie chodzi o szampon wzmacniający z odżywką do włosów
przetłuszczających się ze skłonnością do łupieżu i wypadania.
Zacznijmy od początku, opakowanie jest przyjemniejsze dla
oka ( pamiętam niewielkie przezroczyste butelki z fioletowym płynem :P) konsystencja
przyjemna a kolor perłowy (nie jak kiedyś fioletowa maź) oraz sam zapach rzepy
został delikatnie zneutralizowany, chociaż nie można powiedzieć, żeby było się
czym zachwycać, ale w końcu ma to być lek, prawda??
Co do zastosowania, szampon dość szybko się pieni, wydaje
się wydajny, jednakże tak samo jak kiedyś włosy po umyciu są bardzo szorstkie i
z lekka przesuszone, choć może to być działanie zamierzone, skoro jest to
szampon do włosów przetłuszczających się.
Czy rzeczywiście zmniejsza wypadanie włosów?? Tego nie
wiemy, trzeba by stosować go przez dłuższy czas, ale może któraś z Was ma już
jakieś doświadczenia związane z tym produktem??
Osobiście (Monika z kręconymi włosami) po zastosowaniu tego
szamponu zalecam nałożenie dobrej nawilżającej maski na włosy. Sama w takich
sytuacjach stosuję odżywkę fryzjerską do włosów kręconych LORYS – ekstremalne
nawilżenie.
Przyznaję, jest to
prawdziwie ekstremalne nawilżenie! Włosy są bardzo gładkie, szybko się
rozczesują oraz błyszczą, ale niestety bardzo szybko się przetłuszczają. W
tygodniu co najwięcej raz stosuję tę odżywkę. Włosy rzeczywiście wydają się
bardzo odżywione, a loki są sprężyste, ale ogólnie moje kręcone włosy stają się
„przyklapnięte”, czego osobiście bardzo nie lubię. Odżywka naprawdę działa na
włosy, jest baaardzo wydajna, jest niedroga jak na produkt fryzjerski, a do
tego jest sprzedawana w wiaderku:P jak
ja to mawiam, gdyż opakowanie jest 1 litrowe.
Na Magdy proste włosy odżywka zadziałała podobnie jak na
moje, to znaczy włosy zaraz po umyciu stały się bardziej lśniące i miękkie, ale
są ciężkie i również wydają się zbyt przylegające do głowy niż Magda by chciała J
Jakie są Wasze doświadczenia związane z tymi produktami??
Piszcie i polecajcie kosmetyki, które Wy stosujecie!
PozdrawiamyJ
Do następnego wpisu!
M&M